Naucz mnie Boże czynić wolę Twoją

 

 

Zapraszam czytelników tego tekstu do miasteczka Sychar w Samarii, gdzie mieszkał Patriarcha Jakub. Tam w czasie podróży Jezusa była jeszcze studnia zwana studnią Jakuba.

Jezus przechodząc przez Samarię zatrzymał się przy wspomnianej studni, będąc zmęczony usiadł koło niej. Teraz ominę część historii gdzie Jezus rozmawia z Samarytanką. Jest ona niezwykle interesująca, ale moim zamiarem jest omówić rozmowę Jezusa z uczniami przy studni.

I oto uczniowie wrócili z zakupów przynieśli pokarm i zapraszają Jezusa: Jedz Mistrzu!
Parafrazując poniższy tekst Jezus odpowiada: Dziękuję, ja mam pokarm do jedzenia o którym wy nie wiecie. Czyż by Mu ktoś przyniósł coś do jedzenia, pomyśleli? Jezus przedłuża swoją myśl i mówi: Moim pokarmem jest pełnić wolę tego, który mnie posłał i dokonać jego dzieła [Ew.J.4,34].

Proszę zwróćmy naszą uwagę na ostatnie zdanie: ”Dokończyć Jego dzieła” Czyli dzieło Ojca było już rozpoczęte, Jezus pragnie je dokończyć. W proroczym psalmie [40,8] napisane jest tak: Oto przychodzę w zwoju ksiąg napisano o mnie. Pragnę czynić wolę Twoją Boże mój. Autor listu do Hebrajczyków powtórzył ten tekst dodając: Ofiar krwawych nie chciałeś, aleś mi ciało przysposobił [10,5].

Kiedy z przysposobionym już ludzkim ciałem Bóg wprowadza Pierworodnego na świat, wydał polecenie mówiąc: Niech Mu oddają pokłon wszyscy Aniołowie Boży [Hebr.1,6]. Myślę, że choć w nie wielkim stopniu potrafimy sobie wyobrazić niebiańską chwałę przygotowaną dla swego Pierworodnego Syna Bożego który istniał w wieczności, a teraz pojawił się na ziemi jako Emanuel.

I teraz z kolei spróbujmy też zrozumieć, czy dla takiej niebiańskiej postaci otoczonej chwałą nieba, łatwo było stać się człowiekiem? Oto wzór posłuszeństwa i nigdy lepszego nie będzie w całej przestrzeni nieba i na przestrzeni wszystkich wieków na ziemi. Ponieważ gdy pada pytanie w Radzie Bożej: kogo poślę i kto tam pójdzie? Oto Ja poślij mnie [Iz.6,8]. Pada odpowiedź z ust postaci wyjątkowej, bo zrodzonej z Boga. Bez której nic się nie stało, co się stało. Tym bardziej, że ziemia od początku nie była przychylna dla Niego.

Jego matce dzięki, której otrzymał przysposobione ludzkie ciało, odmówiono miejsca gdzie w ludzkich warunkach mógłby zaistnieć jako syn Marii. Pojawił się wśród uniżonych i do końca z nimi pozostał. W czasie swej śmierci nawet zaliczony był do przestępców, choć przestępcą nigdy nie był, a później nie miał własnego grobu, jak inni zwyczajni ludzie mieli.

A zatem rozumiemy, że celem Boga w osobie Jezusa było stworzyć warunki, by człowiek mógł powrócić do Ojca. One były rozpoczęte jeszcze w Edenie, tu Ojciec pragnie, by były dokończone. Przyszedłem by pełnić wolę Ojca mego, mówi Jezus.

Człowiek wierzący potrzebuje pokarmu, a ten pokarm pochodzi z wypełnienia woli Bożej. Wola Boża posiada w sobie odwieczną moc i człowiek wierzący o tym wie, dlatego jest zawsze spragniony pełnić wolę Bożą. Gdy zabraknie pragnienia nastąpi uwiąd moralny i zaniknie wzrost i dojrzewanie, stanie się drzewem jesiennym, które nie rodzi owoców dwakroć obumarłym i wykorzenionym [Juda 12].

Jeśli zatem pragniesz by Bóg położył swą dłoń na tobie i poprowadził przez życie, poddaj się z ufnością, czasem i powątpiewaniem, ale poddaj się. On złożył obietnicę, a nie mając nikogo większego, przysiągł przez siebie samego, że wypełni obietnicę i nie zostawi [Hebr.6,13].

Oto przychodzę aby wypełnić wolę Bożą. Jezus jest tym, którego mamy naśladować, a naśladować Jezusa, to wypełnić wolę Bożą. Nie jest ważne kim jesteś w kościele Jezusa i jaką pracę wykonujesz. Czy głosisz kazania, czy jesteś członkiem zespołu, czy zbierasz pieniądze, czy dajesz pieniądze, ważne abyś miał świadomość, że czynności, które wykonujesz, wchodzą w zakres pełnienia woli Bożej i cokolwiek czynisz, czyń z radością i przekonaniem.

Czynić wolę Bożą nie jest łatwym zadaniem. Tytuł dzisiejszego tekstu jest modlitwą, naucz mnie, bo sam nie potrafię, nie rozumiem, nie będę zdolny jej pełnić. Rozumiem tylko, że należy ją czynić by być prowadzonym przez Ducha Świętego. Bo tylko ci są dziećmi Bożymi, których Duch Boży prowadzi, mówi Apostoł Paweł [Rz.8,14]. Pragnę być Twoim dzieckiem i pełnić wolę Ojca mojego, który jest w niebie. Kto wykonuje wolę Ojca mojego jest moim bratem, moją siostrą i moją matką, mówi Jezus. Pomyślmy o tym przez chwilę, jaka to dziwna społeczność istnieje na ziemi. Nie ma hierarchii są tylko bracia i siostry i to jest najzaszczytniejszy tytuł jaki możesz posiadać w tej wspólnocie – ”Brat i Siostra”. Nie potrzebujesz nawet przyjaźni aniołów, potrzebujesz tylko przyjaźni z bratem i siostrą, bo to jest lepsze od przyjaźni z aniołami. Jest przyjaźnią naszą ludzką i ziemską, do której przy nie wielkim wysiłku jesteśmy zdolni osiągnąć. Kiedy ta przyjaźń zaistnieje, wówczas można się spodziewać, że będzie to społeczność świętych nawiedzona Duchem Pana i zanurzona w Bożej chwale.

I teraz już końcowa myśl moich rozważań. Jezus w Getsemani i Jego modlitwa – Twoja wola niech się stanie. Rezygnuje z swojej woli na rzecz woli Ojca. Kiedy my modlimy się, bądź wola Twoja, jest to wołanie o więcej Boga w naszym życiu, w rodzinie i zborze. A Pan wychodząc naprzeciw takim modlitwom, może czasem sprawić ból, przez który trzeba będzie przejść. Bo rezygnacja z swojej woli zawsze będzie bolesną rezygnacją. Bo przecież być może trzeba będzie zrezygnować z własnych ambicji i stać się odźwiernym w Domu Bożym. Psalmista zachęca i mówi: Jeden dzień w przedsionkach Domu Bożego lepszy niż gdzie indziej tysiąc. A to oznacza, że może Pan oczekiwać pokory na którą nie zawsze nas stać.

A zatem, jeśli możesz się taką modlitwą modlić, modlitwą rezygnacji, to wiedz, że jesteś już blisko, by Jego wzrok spoczął na tobie. Wtedy obojętnie co robisz w kościele położy Pan swą dłoń na ciebie i wszystko się zmieni bo będziesz prowadzony Duchem Pana tam gdzie On chce poprowadzić ciebie.

Z głębokim przekonaniem i naszą wiarą proszę, powtórzmy razem z Dawidem jego modlitwę:
Wyciągam ręce do Ciebie, dusza moja pragnie Ciebie jak zeschła ziemia… [Proszę] Naucz mnie Boże czynić wolę Twoją, bo Ty jesteś Bogiem moim, niech dobry Duch Twój prowadzi mnie po równej ziemi. [Ps.143,10]

Czesław B